18 września 2018

Karkonoskie wodospady na dawnych pocztówkach - nowy film na YouTube.


Dzień dobry. Na dziś kolejna prezentacja pocztówek w formie filmowej - wodospady, piękne karkonoskie wodospady... Jeśli spodobał się filmik zapraszam do "łapek" w górę i subskrypcji kanału. Miłego dnia!




Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

9 września 2018

9 - lat. Urodziny Karkonosze na dawnych pocztówkach!


Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dziewięć lat temu dokładnie 09.09.2009 r. o godzinie 15:41 opublikowałem pierwszego posta na tym blogu...



Przez te wszystkie lata nasza kolekcja ocalonych przed zapomnieniem i zniszczeniem ludzkich myśli przekazywanych z Karkonoszy za pośrednictwem niewielkich papierowych kartoników od zera urosła do około 300 sztuk. Nie jest to może wybitne osiągnięcie, ja jednak jestem dumny, iż pomimo życiowych zawirowań, nowych wyzwań i kolejnych schodów kolekcję udało się utrzymać i sukcesywnie powiększać. Średnio rocznie do kolekcji dodawałem 31,5 pocztówki.

Od początku blog ewoluował dość znacznie i dynamicznie. Od stricte pocztówkowego do opisującego historię regionu, nasze wyprawy (nie tylko górskie), historię turystyki, kolekcjonerstwo, piękno gór itd... Jednak zawsze jeśli nie na pierwszym miejscu to w tle występowały karkonoskie pocztówki... I niech tak pozostanie... W końcu kolekcja musi się rozrastać. Jeszcze tyle pocztówek jest do ocalenia a... mam godnego Następcę, który może jeszcze pocztówek nie kocha ale kocha góry, szanuje je i podziwia...

Dziękuje wszystkim odwiedzającym regularnie oraz okazjonalnie to miejsce w Internecie. Dziękuje za wszystkie komentarze. W tym roku blog rozszerzył się medialnie także na FB-kową witrynę: Karkonosze na dawnych pocztówkach  oraz Youtubowy kanał, na którym prezentujemy naszą kolekcję w formie krótkich, tematycznie dobranych filmików... Zapraszam.

Jeszcze raz dziękuje wszystkim i... Życzę blogowi Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - 100 LAT!




Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

2 września 2018

Plastische Touristen - Und Wintersport - Karte Vom Riesengebirge - kolejna dawna mapa


Witajcie. Oj lubimy dawne mapy, ja też je lubię więc dziś dla Was na rozpoczęcie września  kolejny skan, który uwiecznia reprodukcję mapy Karkonoszy w zakresie turystyki pieszej i tej narciarskiej. Dokładnej daty wydania nie udało się mi ustalić, niestety brakuje paska przedstawiającego najbardziej wysuniętego na południe fragmentu. W każdym razie rzecz przedwojenna...



Patrząc na te wszystkie przedwojenne mapy, urzeka mnie ich dokładność, piękno wykonania taka plastyczność i nie ma co ukrywać łatwość odczytania. Dzisiejsze mapy trochę mnie zawodzą w porównaniu do tych dawnych.

PS. Jeśli jesteście zainteresowani skanem, którejkolwiek z naszych map proszę o kontakt. Wiem, że umieszczone na blogu mapy mają dość "średnią" rozdzielczość, więc jeśli ktoś potrzebuje lepszej jakości i dokładności zapraszam, pomogę. Przeglądnijcie inne posty z  dawnymi mapami z Karkonoszy - tutaj.


Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

27 sierpnia 2018

KZKG RP - Złoto Masyw Ślęży


Dzień dobry. Wczorajszy dzień był szczególny. Wraz z 10 osobową ekipą pod szyldem Klubu Zdobywców Koron Górskich Rzeczypospolitej Polskiej wyruszyliśmy po złotą odznakę tegoż Klubu za Masyw Ślęży. Syn w swym dorobku już Ślężę miał zdobytą (za to posiadał odznakę w stopniu popularnym). Brakowało mu więc Szczytnej, Raduni, Gozdnicy i Wieżycy...


Ekipa KZKG RP pod przewodnictwem prezesa, w różnej kolejności i składzie w różnych momentach wycieczki ruszyła...

Na początek Szczytna. Zaliczając nieco przypadkiem piękny pomnik Lwa (upamiętniający ofiary I Wojny Światowej z okolic Kiełczyna) - tu znaleźliśmy skryteczkę w ramach Geocaching. Szlak żółty, dość łatwy choć miejscami dość strony.


Było duszno i wilgotno ale z każdym krokiem szło się łatwiej.


Po zdobyciu Szczytnej, ekipa powróciła do Kiełczyna, gdzie czekał na nas Prezes Klubu. Po nieoczekiwanych problemach motoryzacyjnych ruszyliśmy na Przełęcz Tąpadła, by z parkingu ruszyć całą 10 osobową ekipą + nasz pies na Radunię.


Oczywiście na sam szczyt nie mogliśmy dotrzeć ze względu na zakaz wstępu chroniący tamtejszą florę.


Po zejściu z Raduni wyruszyliśmy do Sobótki. Gdzie po sprawach formalnych zdobyliśmy na góreczkę Gozdnica i po raz ostatni w komplecie spotkaliśmy się w Domu Turysty Pod Wieżycą (fajne miejsce).



Następnie w różnych konfiguracjach ruszyliśmy w celu zdobycia brakujących nam szczytów. Nam pozostała jedynie Wieżyca...

 Ufff trudna góra ale udało się i w ten oto sposób synek zdobył upragnioną, pierwszą w stopniu złotym odznakę. Gratulujemy!



 

A tak wyglądają na tą chwilę zdobycze syna w KZ KG RP:






Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

22 sierpnia 2018

3 x przedwojenne mapy... Riesengebirge (Reisewege, wanderkarte, panoramakart)- dojazd, trasy i panorama.


Witajcie. Pocztówkowo blog trochę się wysypał ale tak jak pisałem ostatnio, pewne zobowiązania mają pierwszeństwo a na nowe pocztówki jeszcze przyjdzie czas. 

Tak sobie przeglądając bloga zauważyłem, iż od roku 2016 nic nie było dodane do działu Dawne Mapy. Dziś więc postanowiłem sprawę uaktualnić, a że ostatnio w czeluściach internetowych udało mi się co nie co wygrzebać oto są:


Reisewege nach dem Riesengebirge. Niestety nie udało mi się ustalić dokładnej daty wydania.

Meinhold's Wanderkarte vom Riesengebirge 1933r. - super dokładna mapa turystyczna ze szlakami.

Niederschlesie Riesengebirge Panoramakart 1935r. - W sumie Dolny Śląsk aż po Wrocław i praktycznie całe Sudety - piękna panorama.



Po więcej dawnych karkonoskich map zapraszam tutaj.



Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

11 sierpnia 2018

Pocztówkowy PRL z Karkonoszy - film.


Witam Was bardzo serdecznie. Przepraszam, że tak merytorycznie trochę ucichło i żadnych nowych pocztówek ostatnio do kolekcji nie dodajemy. Powiem wprost - wyższa potrzeba. Może za niedługo wszystko do normy wróci. Na dziś trochę nietypowa kompilacja w formie filmowej. Otóż do naszej kolekcji trafiły nie tylko zacne, stare przedwojenne pocztówki ale także te hmmm nieco młodsze. Właśnie te pocztówki z czasów PRL dziś na filmiku Wam prezentuje.
Jeśli się Wam podobało - wiadomo łapeczki w górę. Zapraszam także do obejrzenia innych naszych filmowych "produkcji" na naszym YouTubowym kanale pod adresem: https://youtu.be/vVdj0JIEg0M - Zapraszamy do subskrypcji. Dzięki!



Pozdrawiam!


Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

29 lipca 2018

Zima w Karkonoszach na dawnych pocztówkach - Lud przemówił - kolejny film.


Witam Wszystkich bardzo serdecznie. Wyniki ankiety są jednoznaczne stosunkiem procentowym głosów 75% do 25% zwyciężył film Zima w Karkonoszach na dawnych pocztówkach i... oto on:


Przypominam także o zmianie naszego adresu naszego kanału na You Tube. Wszystkie nasze filmy z pocztówkami z Karkonoszy znajdziecie pod tym linkiem:


Jeśli ta forma prezentacji pocztówek przypadła Wam do gustu zapraszam to subskrypcji kanału, i do zostawiania łapek pod filmami, to z pewnością zmotywuje mnie do przygotowania kolejnych produkcji.

Wszystkie pocztówki które obejrzycie w filmiku oczywiście pochodzą z naszej kolekcji. Całą kolekcję możecie przejrzeć tutaj.


Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

26 lipca 2018

Klub Zdobywców Koron Górskich RP - gadżety i nie tylko...


Witajcie. Oj dzieje się dzieje ostatnio w KZKG RP. Co raz nowsze Korony do zdobycia, współpraca dużego kalibru z Wydawnictwem Compass, świetne gadżety, wielu nowych członków... A propos gadżetów - sklep z nimi też oczywiście jest... tutaj klikajcie.



Magnesik już na lodówce, w paszportówkę świetnie mieszczą się książeczki, a nasz srebrny "Sokół Milenium" już niedługo w góry dowiezie nas ozdobiony naklejką klubową... Dziękujemy Pani Mirku - najbardziej słowna i honorowa osoba z jaką miałem do czynienia...

Klubowe newsy znajdziecie także na FB... klikajcie tutaj.


Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

21 lipca 2018

Korona Gór Stołowych i Kaczawskich - KZKG RP


Witajcie. Nadrabiamy zaległości. Dotarły już jakiś czas temu ale jakoś nie było okazji się pochwalić. Najnowsze zdobycze mojego Synka Korona Gór Stołowych i Kaczawskich obie w stopniu popularnym:


A tak wyglądają jego wszystkie odznaki zebrane w ramach KZKG RP:


I widok ogólny odznaki wraz z przypinkami z miejsc, które odwiedził + książeczki KZKG RP


Jeśli chcecie dołączyć do zbierania takich odznak zapraszam na stronę Klubu Zdobywców Koron Górskich Rzeczypospolitej Polskiej. Polecamy!


Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

Ankieta Filmowa... Dogrywka




Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej

14 lipca 2018

Szrenica i... 1 : 0 dla Ducha Gór ... Z wizytą w...


Witajcie. W terminie 11-13 lipca wybraliśmy się rodzinnie w Karkonosze. Tym razem padło na schronisko na Szrenicy - jako bazę noclegową. Ze względu na zdobywanie szczytów do srebrnej odznaki za Karkonosze - KZKG RP przez mojego 8-letniego Synka zaplanowana trasa obejmowała: Szrenicę (oczywiście) i dalej Sokolnik, Łabski Szczyt, Śnieżne Kotły, Śmielec i Wielki Szyszak.

Powrót do bazy planowany był bądź tą samą trasą w odwrotnym kierunku lub gdyby towarzystwo miało siły i chęci poprzez Ścieżkę nad Reglami, Schronisko Pod Łabskim Szczytem i przez Mokrą Ścieżkę i Przełęcz na Szrenicę.

Po przyjeździe do Szklarskiej Poręby wyruszyliśmy z parkingu (parking polecam - Parking Leśny "Kamieńczyk" - niskie ceny, można zostawić pojazd na kilka dni) na Kamieńczyk. Samo schronisko i wodospad przeszliśmy bez większych postojów - zależało nam by dotrzeć na Szrenicę możliwie szybko. Z resztą piękny i unikalny Wodospad Kamieńczyk już odwiedziliśmy a relację z tej wizyty znajdziecie tutaj.




Wszystko szło jak po maśle. Prognozy pogody nie sprawdziły się. Miało padać... nie padało. Pies się zachowywał, syn i żona nie marudzili. Choć sam szlak był dość nudny i czasem wymagający (ostre podejścia). Lekkie słoneczko rozpieszczało nas i w dobrych humorach dotarliśmy na Halę Szrenicką i odwiedziliśmy "królujące" tam schronisko.



Gorąca czekolada i kawka jeszcze podniosły nas na duchu i siłach. W dobrych humorach przebyliśmy ostatni odcinek zaplanowany na ten dzień i Szrenica powitała nas przemiło. Ładny, czysty pokoik, szybko podane, dobre jedzenie i piękne widoki. Kilka fotek, relaks na skałach dookoła, szybka (wieczorna) wizyta na Vosebskiej Boudzie i... Przygotowania do kolejnego dnia...











Kolejny dzień, na który zostały zaplanowane największe nasze "zdobycze" pokazał nam gdzie jest nasze miejsce. Od rana chmurzyło się ale nie padało. Prognozy co do pogody nie były optymistyczne lecz miałem nadzieje, że jak poprzedniego dnia nie sprawdzą się... Sprawdziły się.

Wyruszyliśmy ze Szrenicy około godz. 9 -tej rano. Trochę wiało, trochę mgły, nie padało. Nic przerażającego. W dobrych humorach minęliśmy piękną formację skalną "Trzy Świnki".





Zaczęliśmy powoli przemierzać główny, czerwony szlak Karkonoszy, zwany "Drogą przyjaźni Polsko-Czeskiej". Doszliśmy do kolejnej ciekawej, imponującej i... trochę śmiesznej formacji skalnej - "Twarożnik". W tym momencie nastąpiło pierwsze, mocne załamanie pogody... Parliśmy jednak dalej...


Widoczność spadła do 20-30 metrów. Pojawiły się pierwsze kropelki deszczu... Więcej widoków na zdjęcia już nie było... Aparat powędrował do pokrowca i do plecaka.

Po niedługim czasie osiągnęliśmy wysokość Sokolnika (1384 m n.p.m. - sam szczyt nie jest dostępny ze szlaku). Było co raz gorzej. Dodatkowo syn zaczął niespodziewanie narzekać - co do niego nie jest podobne. Okazało się, że natarły go buty a te które miał w plecaku na zmianę nie nadawały się na panujące warunki pogodowe... Źle.

Pelerynki wydobyto z plecaków. Wiało... Ostre jak igły, zimne krople biły po twarzach. Po kilkunastu minutach osiągnęliśmy poziom i dotarliśmy do Łabskiego Szczytu (także wierzchołek nie dostępny ze szlaku). Śnieżne Kotły były dosłownie o włos od nas... Ale nie w zasięgu wzroku, bo w tym momencie już niewiele było widać... Pogoda załamała się zupełnie...

Jedyne co mogłem zrobić to zarządzić odwrót...

Samo dotarcie do Śnieżnych Kotłów niewiele by nam dało, bo co zrobić dalej? Było około 5-6 stopni Celsiusza (o odczuwalnej temperaturze wolę nie wspominać), wiało niemiłosiernie i mimo przeciwdeszczowej odzieży było źle. Pies zaczął się trząść. Martwiły mnie stopy syna... Nie było wyboru...
1 : 0 dla Ducha Gór.

Wróciliśmy na Szrenicę w potwornych humorach, obolali i zziębnięci. Po 12-tej przekroczyliśmy próg pokoju. Pies schował się pod łóżko. Do końca dnia pogoda nie poprawiła się, ba nawet zdawało mi się, że jest gorzej i potwierdzali to kolejni schodzący ze szlaków turyści. Dla niektórych było bardzo źle bo wyciąg na Szrenicę w takich warunkach nie mógł funkcjonować.




Smutne - szczyty niezdobyte, "srebra" za Karkonosze jeszcze nie będzie. Co nie zadziałało? Nic. Byliśmy przygotowani fizycznie i sprzętowo (nie licząc obtarcia u Syna). Znaliśmy góry, wybrany szlak był też relatywnie łatwy... I pewnie dało by się przejść zaplanowaną trasę. Czy jednak był sens? Jaką przyjemność miałby z tego dzieciak? Czy nie skończyło by się to jakąś grubszą aferą?


Liżąc rany do wieczora wpatrywaliśmy się w okno - nie było widać nic. Widoczność spadła do 10 m. i tak pozostało do rana.

Następnego dnia wróciliśmy na Kamieńczyk, ponownie przemoczeni i zmęczeni i bardzo zawiedzeni. W momencie gdy odpaliłem silnik w samochodzie zza chmur wyszło słońce, Karkonosze pożegnały nas piękną pogodą... Złośliwość losu? Nie to piękno Gór! Jeszcze tu wrócimy by wyrównać rachunki z niejakim Duchem Gór, który w postaci małego liska, pewnie z uśmiechem na mordce odprowadził nas, śledząc uważnie nasz każdy krok od Szrenicy aż do schroniska na Hali Szrenickiej. Do zobaczenia!




Rozważ wsparcie dla Karkonosze na Dawnych Pocztówkach - kliknij poniżej