11 sierpnia 2016

Karkonoskie Tajemnice, czyli o Duchu Gór wieści zasłyszane. - recenzja


Święto przewodników i ratowników już za nami... Na dziś przygotowałem recenzję... Tak nie jestem najlepszy w recenzjach ale chyba warto parę słów napisać o poniższej pozycji książkowej.


"Karkonoskie Tajemnice, czyli o Duchu Gór wieści zasłyszane". Bardzo ładnie wydana książka będąca zbiorem opowieści, legend o karkonoskim Duchu Gór. Zgodnie z adnotacją przypowieści owe spisała Pani Katarzyna Paczyńska. Wszystkie zebrane teksty odnoszą się bezpośrednio do Ducha Gór, znanego pod wieloma różnymi imionami. W książce znajdziemy te najbardziej znane o liczeniu rzep, czy o tłuczeniu garnków ale także te mniej znane, czy też wymyślone na potrzeby Muzeum Karkonoskich Tajemnic. Tak właśnie tak... Książka nie jest pozycją w żadnym razie etnograficzną. To czysty, wesoły marketing. Czy to źle? Nie sądzę, Karkonosze potrzebują z całą pewnością trafnej promocji. Po latach ignorowania czy też wymazywania wszystkiego co w jakikolwiek sposób wiązało się z przedwojennym folklorem tych okolic karkonoskie legendy wreszcie wychodzą "z szafy". W jakim stylu? No cóż książka jest pozycją dla dzieci, nie ma co tego ukrywać i do dzieci właśnie skierowane są wszystkie opowiastki. Poprawne politycznie, moralizatorskie i przepełnione dobrymi przykładami, ale naprawdę dobrze się je czyta. Szczególnie gdy czyta się je 6-letniemu Synowi zaraz po powrocie z Karkonoszy. Znane z turystycznych szlaków miejsca, pojęcia, hasła takie jak: Kocioł Łomniczki, Walonowie, Zielarstwo, szlachetne minerały czy alchemia ożywają ze zdwojoną siłą na kartach książki także dzięki bardzo klimatycznym ilustracjom autorstwa Pana Jacka Kuziemskiego. 

Pomimo bardzo komercyjnego stylu "Karkonoskie Tajemnice..." to bardzo dobra pozycja. Elegancko wydane bajki dla dzieci w bardzo przyjazny sposób przybliżają przepiękne Karkonosze, budzą ciekawość regionu i "zasiewają" tą magiczną iskrę karkonoskiego odkrywcy. Jednym słowem: polecam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz